Przewodnik po selekcji treści: definicja, przykłady i porady ekspertów

Uwaga: Poniższy artykuł pomoże Ci w: Przewodnik po selekcji treści: definicja, przykłady i porady ekspertów

Prowadzenie strony internetowej z blogiem to dużo pracy. Stale znajdujesz się na jakimś etapie produkcji treści lub płacisz ludziom, aby byli w tym rurociągu dla Ciebie. To ciągłe starania, aby blog był odpowiedni, aktualny i generował wartość.

Jedną ze sztuczek, których wielu marketerów używa, aby wypełnić swoje kalendarze tworzenia treści i zaangażować odbiorców, jest kuracja treści. Być może słyszałeś o tym wcześniej, a może nie, ale prawdopodobnie widziałeś to w pobliżu. Dzisiaj postanowiłem kopać głęboko i napisać ostateczny przewodnik po kuracji treści dla firm i marek. Chcesz we właściwy sposób selekcjonować wysokiej jakości treści? Nauczę cię jak.

Najpierw zacznijmy od podstaw.

Co to jest kuracja treści?

„Kuracja” to kluczowe słowo w naszej dzisiejszej dyskusji. To znaczy:

Muzeum jest kuratorem znajdujących się w nim przedmiotów. Muzea wybierają artefakty/sztukę, organizują, badają, katalogują, pielęgnują, naprawiają/restaurują i zabezpieczają te przedmioty. Jednak porównanie muzealne nie jest całkowicie dokładne. W przypadku muzeum dzieło sztuki lub artefakt jest wystawiane tylko w jednym miejscu. W przypadku treści online umieszczasz je w swojej witrynie bez usuwania ich z pierwotnej lokalizacji.

Rzeczywisty akt kuracji treści jest łatwy. Wybierasz fragment treści wyprodukowany przez kogoś innego. Ty wybierasz te treści na swoim kanale, co może być tak proste, jak retweetowanie ich lub tak złożone, jak utworzenie podsumowującego postu. Dodajesz do tego jakąś wartość, więc twoi odbiorcy trzymają się ciebie. Na koniec powtarzasz proces tak często, jak to konieczne. Niektórzy blogerzy mają świetne treści, które są w całości napędzane przez kurację treści, a inni rzadko (lub nigdy) niczego nie kuratorują. Większość ludzi jest gdzieś pomiędzy.

Ideą kuracji treści dla marketingu cyfrowego jest umożliwienie Ci promowania treści wśród odbiorców, ustalenie korzyści dla Twojej marki, ale zminimalizowanie czasu zainwestowanego w wypełnienie tego kalendarza redakcyjnego. Pomaga wypełnić luki w przepływie treści, jednocześnie budując inne korzyści. Jakie są te korzyści?

Dlaczego warto redagować treści

Opieka nad treścią ma wiele zalet, ale niekoniecznie są one intuicyjne. Spotykam wiele firm, które uważają, że nawet wzmianka o istnieniu konkurencji w jakiś sposób odstraszy ich klientów, więc pomysł kuratorowania treści jest im nieco obcy.

Oto główne zalety wyselekcjonowanych treści:

1. Daje Twoim obserwatorom coś więcej do przeczytania niż tylko Ty.

Bądźmy szczerzy tutaj; bardzo niewiele marek jest na tyle interesujących, że ludzie śledzą je tylko po to, by dowiedzieć się o nich więcej. Są zagorzali fanatycy marek takich jak Disney czy Coke i są ludzie, którzy traktują drużyny sportowe jako styl życia, ale mała firma? Nikt nie tworzy tożsamości „fanów Twojej firmy”.

Pisanie o tobie i tylko o tobie nie jest wystarczająco interesujące, aby zatrzymać ludzi. Wybierając treści, dajesz swoim obserwatorom coś innego do przeczytania, jednocześnie przykuwając ich zainteresowanie na inne sposoby, na przykład poprzez dostarczanie komentarzy lub kontekstu.

2. Pokazuje, że jesteś gotowy do gry w zespole.

Jeśli zamykasz się w sobie i ukrywasz, nawet nie wspominając o innych w swojej niszy, jak możesz kiedykolwiek oczekiwać budowania partnerstwa, nawiązywania kontaktów z innymi firmami lub wzajemnej promocji? Marki odnoszące sukcesy robią to cały czas. Jeśli odmówisz jakiejkolwiek interakcji z całą swoją branżą, nikt w tej branży również się do ciebie nie zwróci.

3. Pomaga wypełnić kalendarz redakcyjny bez twórców treści.

Marketing wymaga dużo pracy i musisz często publikować posty.

Zalecenia branżowe zawierać takie rzeczy jak:

  • Publikuj na swoim blogu 1-5 razy w tygodniu.
  • Publikuj na Facebooku 1-2 razy dziennie.
  • Publikuj na Instagramie 3-7 razy w tygodniu.
  • Publikuj na Twitterze 1-5 razy dziennie.

Inne sieci społecznościowe również mają swoje rekomendacje. Każda platforma, z której korzystasz, musi mieć stworzone dla niej treści, a to szybko się sumuje. Nawet jeśli napiszesz jeden post na blogu i opublikujesz go kilka razy w tygodniu, wciąż masz wiele miejsc w mediach społecznościowych do wypełnienia. Kuratorowanie treści pomaga wypełnić niektóre z tych miejsc bez poświęcania na to zbyt wiele czasu.

4. Pomaga budować autorytet i przywództwo myślowe.

Kluczem do kuracji – i jedną z zasad, o których powiem później – jest dodawanie wartości do treści, którymi się kuratorujesz. Ta wartość pomaga pozycjonować Cię jako lidera w swojej branży. Ludzie przyjdą do ciebie, bo wiesz, o czym mówisz.

Wybierasz wiadomości branżowe i opinie, dodajesz komentarze, kontekst i przekształcasz dane w zrozumiały dla nich sposób; cokolwiek to jest, mogą to dostać tylko od ciebie, a to jest coś wyjątkowego.

🔥 Zalecana:  Co to jest fundusz inwestycyjny? Przewodnik po funduszach inwestycyjnych w Kanadzie

5. Użytkownicy mogą postrzegać Cię jako centrum, w którym otrzymują wiadomości.

Co byś wybrał, gdybyś chciał być na bieżąco z nowinkami dotyczącymi SEO?

  • Zbuduj kanał z blogów, takich jak Forbes, SEORoundTable, Search Engine Journal, Ahrefs, Neil Patel itp. i codziennie sprawdzaj każdy z nich.
  • Zobacz HypotheticalSEOCurator.com i uzyskaj wszystkie istotne informacje z tych stron w jednym miejscu, wraz z komentarzami i wartością dodaną?

Nie wiem jak wy, ale ja za każdym razem wybrałbym numer dwa. Nie mam czasu w ciągu dnia na sprawdzanie setek różnych stron internetowych i wolałbym, żeby ktoś wykonał za mnie pracę u nogi i dał mi wyselekcjonowany kanał z ekscytującymi i niezbędnymi treściami do czytania każdego dnia. I, oczywiście, nasz hipotetyczny kurator zyskuje dużą wartość będąc tym głównym centrum informacyjnym.

6. Pomaga budować relacje z influencerami i innymi markami.

Kiedy wybierasz posty na blogu, dostarczasz wartość osobom, które je stworzyły. Zwykle liczy się jako link zwrotny, poprawia rankingi i generuje ruch, który może potencjalnie dla nich konwertować.

Te cenne wskaźniki pomagają budować z nimi relacje, które mogą przerodzić się w partnerstwo, sponsoring lub coś więcej.

Jakich platform możesz używać do selekcjonowania treści?

Teraz, gdy wiesz, że powinieneś zarządzać treścią, następnym tematem dyskusji jest to, że powinieneś zarządzać treścią. Istnieją trzy podstawowe kanały, których możesz użyć do selekcjonowania treści, a każdy z nich ma inny poziom zaangażowania niezbędny do pomyślnego wyboru. Od najmniej do większości są to:

1. Twoje kanały w mediach społecznościowych

Media społecznościowe są praktycznie dostosowane do kuracji. Facebook, Twitter, Instagram; wszystkie ułatwiają kurację na swój unikalny sposób. Na przykład Facebook wymaga największej redakcji, aby jak najlepiej go wykorzystać. Pinterest jest dokładnym przeciwieństwem, gdzie możesz tworzyć treści bez wartości dodanej innej niż ta, która tworzy kolekcję, a ludzie nadal będą korzystać z Twoich tablic. Media społecznościowe są również łatwe w obsłudze, dzięki prostym przyciskom, takim jak Udostępnij i Retweet, które są dostępne przez cały czas i dla wszystkich treści.

Narzędzia takie jak Hootsuite i Buffer mogą pomóc zautomatyzować wyselekcjonowane treści dla obserwujących za pomocą szablonów planowania.

2. Twój biuletyn

Biuletyn e-mailowy to doskonała droga do niektórych rodzajów kuracji. Masz wąską, ciasną grupę zainteresowanych osób czytających Twój biuletyn, więc musisz skupić się na treści i wartości, którą zapewniasz dzięki kuracji.

Ponieważ jednak nie jest to publiczne, nie musisz się tak bardzo martwić kwestiami SEO i innymi dziwactwami związanymi z kuracją treści, które pojawiają się gdzie indziej.

3. Twój blog lub strona internetowa

Dobór nowych treści w Twojej witrynie jest bardzo trudny do prawidłowego wykonania i wymaga wielu inwestycji w wartość dodaną oraz starannego sformułowania, aby uniknąć powielania treści, kar za kradzież treści lub innych problemów związanych z algorytmem wyszukiwania. Musisz być zadowolony, a nie zadowolony, a to może być trudne do narysowania dla niektórych osób.

Jednakże, ponieważ ilość wysiłku wymaganego do stworzenia własnych treści jest duża, kuratorowanie okazjonalnych fragmentów treści może mieć niezwykle korzystny wpływ na zaoszczędzony czas.

Jak selekcjonować treści we właściwy sposób

W porządku, dwa zasadnicze pytania na uboczu, co pozostawia jedno: Jak czy zajmujesz się treściami? Na szczęście nie jest to takie trudne; wymaga to tylko dwóch rzeczy: odpowiedniej ramy i struktury do kuracji oraz przygotowania podstaw do ustanowienia kanałów treści.

Podstawowe zasady kuracji treści

Na początek zacznijmy od podstawowych zasad. Musisz ich przestrzegać, w przeciwnym razie albo nie wzbudzisz zainteresowania wyselekcjonowanymi treściami, albo poniesiesz karę.

1. Zawsze czytaj treść. Jednym z największych problemów współczesnych mediów społecznościowych jest to, że ludzie widzą nagłówek i reagują na niego, nie czytając pełnej treści. Łatwo jest wzbudzić oburzenie i uzyskać emocjonalne kliknięcia od ludzi, ale to nie przyniesie wiele dobrego dla Twojej marki. Nagłówki mogą również wprowadzać w błąd, a rzeczywisty post na blogu może nie być tym, czym myślisz. Nie daj się nabrać na trolle i nie udostępniaj nowych treści, które nie pasują do Twojej marki, i nie daj się złapać w pułapkę clickbait.

Przeczytaj dokładnie każdy artykuł, który chcesz udostępnić, i jeśli możesz, staraj się trzymać zaufanych źródeł.

2. Nigdy nie powielaj całkowicie treści. Za każdym razem, gdy wybierasz treści, musisz zrobić jedną z dwóch rzeczy:

  • Skorzystaj z wbudowanego w platformę systemu udostępniania treści wraz z podaniem autorstwa, lub
  • Wybieraj tylko niewielką część oryginalnej treści, z linkiem do reszty.
🔥 Zalecana:  Jak zabłysnąć na Instagramie?

Na Twitterze możesz retweetować z komentarzem i to jest w porządku. Na swoim blogu powinieneś skopiować krótki fragment (ewentualnie pierwszy akapit wpisu na blogu) z linkiem do niego i skupić resztę swojego postu na wartości dodanej.

Największym potencjalnym problemem, na jaki się tutaj natkniesz, jest plagiat treści.

Jeśli kopiujesz cały fragment treści, syndykujesz go lub kradniesz, a żadna z tych rzeczy nie jest tam, gdzie chcesz być z kuratelą.

3. Zawsze podawaj autora oryginału. Ponownie, kuratorstwo polega na dodawaniu wartości do treści, a to oznacza, że ​​musisz udostępnić oryginalną treść z podaniem autorstwa, aby ludzie mogli ją sami zobaczyć. Jeśli kopiujesz treści bez podania źródła, po prostu je kradniesz.

4. Celuj w źródła treści, o których Twoi czytelnicy nie wiedzą. Jedna z tajnych sztuczek do kuracji treści tutaj. Każdy w marketingu wie o blogu Ahrefs, więc kierowanie treściami z Ahrefs nie będzie zbyt wartościowe, chyba że masz własną znaczącą wartość dodaną. Ale jeśli znajdziesz przydatne treści z Bob’s SEO Depot, który uzyskuje 1000 odsłon tygodniowo, prawdopodobnie niewiele osób to ogląda. Udostępniając różne źródła, przynosisz im większe korzyści, możesz w bardziej znaczący sposób wnieść wartość dodaną, a ludzie będą bardziej zainteresowani treściami, których wcześniej nie widzieli.

5. Dodaj coś wartościowego. Pisałem to do tej pory kilkanaście razy w tym poście i piszę to jeszcze raz. Opieka nad treścią wymaga dodania wartości. Opieka nad treścią wymaga dodania wartości. Opieka nad treścią wymaga dodania wartości. Czy jesteś ze mną do tej pory?

Wartość, którą dodajesz, może przybierać różne formy, a czasami nie musi to być działka wartości, ale musi tam być. Zawartość o wartości dodanej obejmuje:

  • Zmień swoją witrynę w centrum. Ludzie docenią sprawdzanie jednej lokalizacji zamiast wielu, aby uzyskać wiadomości z branży; dlatego istnieją publikacje branżowe.
  • Wyjątkowe przemyślenia i opinie. Jeśli jesteś liderem myśli i masz coś ciekawego do powiedzenia na dany temat, kurator treści jest doskonałym narzędziem do przekazania tych myśli.
  • Dodany kontekst. Kontekst jest szczególnie cenny przy selekcjonowaniu stronniczych postów na blogu; możesz dodać kontekst i inaczej sformułować wypowiedź. Na przykład, jeśli ktoś napisze na Twitterze, że „500 osób zostanie zwolnionych z powodu X”, możesz zmienić to na „500 na 1 milion osób, czyli 0,05% siły roboczej”, aby pomóc w walce z kliknięciami powodującymi oburzenie.

Różne rodzaje treści i różne platformy mogą korzystać z różnych rodzajów treści i wartości dodanej.

Znajdowanie treści do selekcjonowania

Jedną z moich powyższych wskazówek jest znalezienie treści do wyboru ze źródeł, których Twoi czytelnicy jeszcze nie czytają. Kuratorowanie treści z Forbesa, CNN, Ahrefs, czy czegokolwiek innego, niewiele dla ciebie daje. Do licha, platformy takie jak Facebook obcinają nawet powtarzające się udostępnianie tej samej treści przez wiele osób w Twoim kanale, więc jeśli nie jesteś jedynym kuratorem treści, Twoje dodatki mogą nawet nie być widoczne dla sporej części docelowych odbiorców. Gdzie więc szukać?

1. Kanały mediów społecznościowych. Media społecznościowe to doskonałe źródło do selekcjonowania treści. Poszukaj kont LinkedIn lub Facebook, które nie są nazwami najwyższego poziomu, lub poszukaj szczególnie wnikliwych osób. Dzięki narzędziom do słuchania w mediach społecznościowych, takim jak Buzzsumo, możesz monitorować słowa kluczowe związane z branżą, aby znajdować treści w mediach społecznościowych, których większość ludzi nie zauważa.

2. Biuletyny. Subskrybuj biuletyny od marek, zwłaszcza mniejszych marek, aby zbierać inspiracje. Biuletyny branżowe to także świetny sposób na uzyskanie podsumowania interesujących i odpowiednich treści.

3. Inni kuratorzy. W każdej branży są ludzie, którzy spędzają 60-90% swojego czasu na tworzeniu treści, a te konta mogą być dla Ciebie dobrym źródłem agregacji. Nawet jeśli opiekujesz się niektórymi z tych samych rzeczy, co oni, możesz dodać więcej wartości niż oni prawdopodobnie.

4. Publikacje niszowe. Młode magazyny, małe blogi, ziny; to jest chleb i masło kuracji. Będziesz chciał stworzyć ich listę, gdy je znajdziesz i sprawdzić, czy publikowane przez nich posty nie są tylko postami, które stają się wirusowe.

5. Treści generowane przez użytkowników. Możesz monitorować treści generowane przez użytkowników, ale możesz też o nie zabiegać. Używanie hashtagów i czatów na Twitterze to świetny sposób, aby to zrobić. Prowadź rozmowę na określony temat i wybieraj najlepsze odpowiedzi, jakie znajdziesz. Możesz też skorzystać z wyszukiwarki na Twitterze, aby zaindeksować dyskusje na popularne tematy w Twojej branży.

6. Treść płatna. Z tym trzeba uważać. Nie możesz po prostu udostępniać płatnych postów na blogu za darmo, ale możesz wydobyć z nich pewną wartość i skierować ludzi do źródła, aby uzyskać więcej informacji. Musisz jednak za to zapłacić, co sprawia, że ​​​​niektórzy ludzie są mniej zainteresowani używaniem go jako źródła.

🔥 Zalecana:  Przedstawiamy ESP32: kompleksowy przewodnik

7. Narzędzia do kuracji treści. Oprogramowanie takie jak Feedly doskonale nadaje się do zbierania kanałów Atom i RSS z najlepszych blogów oraz pobierania aktualizacji w czasie rzeczywistym z tych witryn. Gdy tylko któryś z nich opublikuje najświeższe informacje, powiadomi Cię o tym i będziesz mógł szybko wybrać swoje treści na podstawie tych nowych informacji.

Zapisanie witryny w Feedly służy również jako zakładka, w której możesz posortować ją w foldery, aby odwiedzić ją później. Możesz także zajrzeć do bardziej wyspecjalizowanego oprogramowania do automatyzacji, takiego jak Curata, które wykonuje większość tej pracy za Ciebie.

Wybierz współczynnik kuracji treści

Jaki jest Twój stosunek wyselekcjonowanych postów do oryginalnych treści? Zależy to w dużej mierze od Twojej marki, Twojej pozycji jako lidera opinii, wartości dodanej do treści oraz tego, jak wspierają ją Twoi odbiorcy.

Polecam zacząć od około 60/40. Na każde sześć oryginalnych utworów, które opublikujesz, możesz wyreżyserować cztery. Różni się to jednak w zależności od platformy. W przypadku mediów społecznościowych, jeśli tweetujesz pięć razy dziennie, dwa z nich mogą być Twoimi postami, a trzy mogą być wyselekcjonowane lub możesz je jeszcze bardziej wypaczyć. I oczywiście istnieją konta, które tweetują dziesiątki razy dziennie, co zapewnia większą elastyczność.

W przypadku blogów polecam znacznie mniej kuracji. Jeśli publikujesz trzy razy w tygodniu, prawdopodobnie powinieneś ograniczyć proces kuracji do jednego na dwa tygodnie. Oczywiście zależy to również od wartości dodanej. Cotygodniowy post podsumowujący jest przykładem dobrze przeprowadzonej selekcji cennych treści, która może być podstawową częścią strategii marketingu treści, więc jest różna.

Monitoruj zaangażowanie i zainteresowanie użytkowników

Kluczem do wszystkiego w marketingu są dostosowania. Żadna strategia nie będzie działać w nieskończoność, a będziesz musiał się zmieniać i dostosowywać do zachcianek odbiorców, woli rynku i reguł wyszukiwarek.

Monitoruj więc swoje wysiłki związane z kuracją treści. Czy dobrze sobie radzą?

Czy możesz wyselekcjonować więcej i uzyskać większą wartość, czy też uzyskasz lepsze zyski, jeśli wyselekcjonujesz mniej? Odpowiedź będzie się różnić w zależności od marki, więc kluczem jest monitorowanie tego wszystkiego i stopniowe wprowadzanie zmian w celu znalezienia najlepszej równowagi.

Aktualizacja: Nowe postępy w kuracji zawartości

W ciągu ostatniego roku pojawiło się kilka nowych trendów i jestem pewien, że zobaczymy ich więcej:

  • Sztuczna inteligencja: Rzeczy takie jak ChatGPT bardzo ułatwiają selekcjonowanie treści. Napisałem obszernie o narzędziach AI; zaczynają się rozpadać, im więcej pisze AI, ale co, jeśli AI pisze krótkie sekcje? Jest bardziej pewny i celny w krótkich seriach. W najbliższym czasie nie zastąpi pisarzy i musisz uważnie przeglądać i sprawdzać swoje treści, ale z pewnością może pomóc w kuracji treści, zwłaszcza w przypadku narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, takich jak Clearscope.
  • Zautomatyzowana selekcja treści: Narzędzia do zautomatyzowanej selekcji treści mogłyby stać się bardziej wyrafinowane, co pozwoliłoby firmom i osobom prywatnym zaoszczędzić czas przy jednoczesnym zapewnieniu odbiorcom trafnych i wysokiej jakości treści. Ta strategia nie jest niczym nowym; pomyśl o tym, co Yelp robi ze swoimi stronami z treścią. Te strony są generowane automatycznie i są starannie sortowane i nadzorowane przez ich oprogramowanie. Mimo to może wpędzić cię w kłopoty, jeśli nie będziesz ostrożny. Google zniknął z powrotem I naprzód o automatycznie generowanych treściach, ale na razie wygląda na to, że dopóki wyniki będą pomocne dla użytkowników, będą oni nagradzani. Możemy prawdopodobnie spodziewać się, że wyszukiwarki zmienią swoje podejście do tego typu treści w miarę ich ewolucji w nadchodzących latach.

Więc masz to; mój ostateczny przewodnik po selekcji treści. Wiem, że na kilka sposobów jest to nieco niejasne, jeśli chodzi o szczegóły, i to jest w porządku. Jeśli masz konkretne pytania, możesz je zadać. Prawda jest taka, że ​​wybór treści różni się w zależności od marki, więc trudno jest podać jedną strategię, która pomoże Ci odnieść sukces. Po prostu spróbuj, dostosuj w razie potrzeby i ucz się w trakcie.